Dlaczego tyjemy? Główne przyczyny otyłości

1.Cukier – jest wszędzie!

Chyba nie każdy z nas zdaje sobie sprawę że ten z pozoru ładnie wyglądający biały krystaliczny słodki proszek, jest wszędzie i sprawia, że cierpimy na otyłość i nadwagę. Wystarczy wziąć byle jaki produkt ze sklepowej półki i co będzie jego składnikiem? Oczywiście Cukier! Myślimy że jeśli ktoś spożywa tłuszcze (zwłaszcza w towarzystwie węglowodanów prostych), na śniadanie zajada się kiełbasami, na obiad je dużą karkówkę, a na kolację jeszcze obowiązkowo smażone ziemniaki ze skwarkami, to nie da się ukryć, że może zacząć tyć przez tłuszcze. Należy jednak pamiętać o tym, że większość tłuszczy roślinnych jest zdrowa i nie powinniśmy ich ograniczać. Natomiast jeśli ktoś przeliczy ilość spożytego cukru ukrytego w produktach to wynik zetnie nas z nóg ! Jeśli się odchudzasz, nie rezygnuj z oleju kokosowego, awokado, oliwy z oliwek, oleju lnianego, oleju rzepakowego, oleju konopnego czy orzechów. Natomiast ogranicz spożycie CUKRU!

2. Stres – nasz wróg.

Obecne tempo , sposób naszego życia , ciągła gonitwa za uciekającym przysłowiowym króliczkiem, sprawia że jesteśmy w ciągłym stresie. Wzrasta nasz poziom kortyzolu i czujemy potrzebę uspokojenia zestresowanego organizmu. Wtedy żeby krótkotrwale się odstresować, sięgamy po coś słodkiego (czyli ; węglowodany!). Batonik do tankowania na Stacji Paliw, do tego Energetyk wieczorkiem opakowanie ciasteczek. Taki zajadanie stresów jest szczególnie niebezpieczne dla naszej wagi, działa na krótki dystans Pamiętajmy więc, również stres steruje wagą!

3. Siedzący tryb życia.

Najpierw osiem godzin w pracy siedzisz przy biurku, potem wracasz do domu (gdzie znów siedzisz), wieczorem jesz kolację na kanapie przed telewizorem. Przychodzi pora na sen. Czasem przejdziesz się do sklepu, ale pod warunkiem, że nie jest za daleko. Wejściu po schodach staje się wyczynem walczysz ze złapaniem oddechu. To wszystko jest winą siedzącego trybu życia. Pomyśl, jak możesz temu zapobiec. Może poranny 15 minutowy spacer ? A wieczorem zamiast siadać od razu na kanapę, poćwicz od trzydziestu minut (minimum!) do godziny na przykład na stacjonarnym rowerku. Organizm będzie ci wdzięczny, ponieważ stanie się silniejszy i wchodzenie po schodach przestanie być męką.

4. Jesz za mało kalorii.

Brzmi to dziwnie , ale jest w tym dużo prawdy. Jedzenie poniżej limitu dla podstawowej przemiany materii! Wiele osób decyduje się na diety 1000 kalorii, chcąc szybko schudnąć. Początkowo faktycznie kilogramy będą spadać dość szybko. Organizm jednak zauważy, że dostaje o wiele mniej jedzenia niż wcześniej, nie będzie chciał doprowadzić do zagłodzenia i śmierci, więc zacznie magazynować wszystko, co dostaje - po prostu spowolni metabolizm. W ten sposób jedząc niewiele można przestać chudnąć, a nawet zacząć tyć, gdy tylko zjemy odrobinę więcej. Organizm spowolni przemianę materii i w efekcie każda większa ilość jedzenia będzie dla niego świetną okazją do zmagazynowania go i uniknięcia śmierci głodowej. Warto o tym pamiętać i raz na zawsze wyrzucić sobie z głowy wszystkie diety głodowe niskokaloryczne.

5. Wieczorne podjadanie.

Nie masz czasu w ciągu dnia na dobry zdrowy posiłek, więc gdy wracasz późnym wieczorem, szykujesz sobie prawdziwą ucztę. Najpierw porządna dawka węglowodanów i solidnie wysmażone mięso, a później batonik, piwko, przekąski. Siedzisz do późna, więc w nocy jeszcze przy komputerze zjesz dwie paczki chipsów, a potem ewentualnie pączka, tak dla zmiany smaków. Organizmu, zwalnia pracę, ponieważ to jest jego czas na regenerację. Jeśli zamiast spać, pochłaniasz puste kalorie, przyczyniasz się do całkowitego zaburzenia przemiany materii a co za tym idzie, szybszego tycia.

6. Otacza nas Chemia

Żyjemy w świecie przepełnionym chemią. W powietrzu, ziemi , wodzie, wszędzie atakuje nas chemia. Jedzenie przepełnione jest sztucznymi dodatkami do żywności - barwnikami, konserwantami, stabilizatorami, wzmacniaczami smaku, przeciwutleniaczami itd., więc zaczynamy chorować. Choroba to przyjmowanie leków - kolejna chemia. Suma związków chemicznych atakujących nas ze wszystkich stron powoduje wyniszczenie naszej flory bakteryjnej i zaczynamy chorować. Chemia może również prowadzić do tycia, szczególnie, gdy nie odmawiamy sobie fast-foodów, a pakowane przepełnione chemią produkty z supermarketu są dla nas codziennością.

7. Brak snu

Ciągłe zmęczenie z powodu niedosypiania lub wręcz bezsenności prowadzi do obniżenia w naszych organizmach poziomu leptyny. Ta z kolej odpowiedzialna jest za hamowanie łaknienia. Jesteśmy notorycznie zmęczeni co przejawia się chęcią zjedzenia solidnych, węglowodanowych posiłków w celu odzyskania energii, zamiast tego dostajemy następny zastrzyk do tycia. Dlatego tak ważne jest wysypianie się. Codziennie, a nie tylko w weekendy.

8. Złe przyzwyczajenia żywieniowe

Podjadanie przy każdej okazji, przed obiadem , w pracy podczas przerwy po pracy , ciągle coś podjadamy. Przeważnie są to przekąski , które śmiało można nazwać bombami kalorycznymi. Podjadanie to nawyk żywieniowy, który może być tragiczny w skutkach. Jeśli masz z nim problem, postaraj się bardziej kontrolować, co trafia do twojego żołądka poza wyznaczonymi posiłkami. Powody, dla których tyjemy, a w następstwie cierpimy na nadwagę lub otyłość mogą wynikać z wielu różnych rzeczy. Warto jednak rozliczyć się z samym sobą i zastanowić, czy faktycznie nie towarzyszy ci podjadanie, nocne wyprawy do lodówki, czy też zajadanie stresów. W takich sytuacjach trzeba po prostu wyrobić sobie inny nawyk, na przykład na stres zareagować wysiłkiem fizycznym, a nocnemu podjadaniu zapobiegać w postaci solidnej, ale zdrowej kolacji, dzięki której nie będziemy mieć ochoty na dodatkowe ciasteczka.

Warto więc przed podjęciem decyzji o jakimkolwiek odchudzaniu , odpowiedzieć na ważne pytanie; Czy jesteśmy w stanie zmienić dotychczasowy tryb naszego życia, tak aby zmieniła się jakość naszego odżywiania ?

 

Dlaczego tyjemy?

Krótki kurs dietetyki